-
O blasku dnia, hygge i cynamonkach
Czytaj dalej : O blasku dnia, hygge i cynamonkachTo już moja druga podróż do stolicy Danii, jednak zupełnie inna niż ta, którą odbyłam trzy lata temu. Wtedy był środek zimy – ciągle towarzyszył nam przeszywający chłód, deszcz i ciemność. Tym razem lato było już na horyzoncie i mimo odmiennej prognozy pogody, Kopenhaga przywitała nas ciepło. Ponadto udało nam się wreszcie zobaczyć ją w blasku dnia.



